czwartek, 19 listopada 2015

Wyspa Mainau

Na początku mocno się zawiodłam, pogoda nie pomagała, bo było szaro-buro. I zasadniczo stan mojego zadowolenia się utrzymywał, bo zwiedzaliśmy ze złej strony. Dobrze o tyle, że nie miałam oczekiwań i jak dotarliśmy wreszcie do ładnej części to się można było zachwycić. Kwiaty, mnóstwo kwiatów, mimo iż był to już koniec października.

Po drodze były jeszcze jakieś ptaki z kwiatów, ale nic ciekawego. Dużo flag, wraz z ciekawostko-quizem. 

Wyspa Mainau jest własnością korony szwedzkiej. Wejście jest potwornie drogie, ale dla nowych obywateli miasta Konstanz (jestem!) za darmo. Cóż, być może to tak finansują swój system socjalny ;)

Na terenie znajduje się motylarnia. Są też oczywiście restauracje, kawiarnie, jakieś budynki mieszkalne (niewiele, do 2004 zamieszkiwał tu szwedzki książę) i kościół. 











Jak wyspa to i woda - Jezioro Bodeńskie, jak zawsze w formie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz